Sołectwo Mierzeszyn

Utworzono: 01 sierpień 2012
Opublikowano Odsłony: 1070
Drukuj

 

 


 

 Historia

"Mierzeszyn - Wieś znajdowała się w posiadaniu Jana Trembeckiego do jego śmierci w 1781. Fryderyk Wielki odebrał Trmbeckiemu prawa do Mierzyszyna. Ignacemu Brochowicz-Trembeckiemu w Mierzyszynie pozostało jedynie 6 włók sołeckich, które wdowa po nim - Anna odsprzedała w 1832 roku za 1300 talarów. Pod koniec XVIII wieku była to duża wieś królewska licząca w 1789 roku 42 dymy, karczmę i kuźnię. W latach 1793-1802 umowy dzierżawne zawarło z rządem 24 gospodarzy...." *

 

* materiał pochodzi z książki "Dzieje gminy Trąbki Wielkie do roku 1945"

 

Panorama Mierzeszyna. Pocztówka nadana w Urzędzie Pocztowym Mierzeszyn dnia 13.04.1929 roku pochodząca z albumu rodziny p. Czerwińskich.

 

"Na podstawie podpisanego 20 czerwca 1919 roku Traktatu Wersalskiego, Gdańsk wraz z okolicznymi miejscowościami, w tym Mierzeszyn, utworzył Wolne Miasto Gdańsk.

Mierzeszyn w tym czasie był już miejscowością bardzo dobrze rozwiniętą, w której prowadzono działalność gospodarczą i usługową. Na miejscu działał młyn, w którym Jan Puchs produkował mąkę.

Była też piekarnia, w której Fryderyk Abramowski wypiekał świeże pieczywo. Produkcją wyrobów ceramicznych zajmował się August Aunterieb. Natomiast bracia Bruno i Hugo Patzke świadczyli usługi stolarskie. Ponadto swe usługi świadczyli rzeźnik, kowal, malarz, krawiec, fryzjer, szewc, lekarz i dentysta. Istniał też sklep mięsny, spożywczy oraz pasmanteryjny. Nadal funkcjonowała poczta oraz  trzy  gospody,
w których można było miło spędzić czas, zwłaszcza niedzielne popołudnia.

 

Dwudziestolecie międzywojenne to także okres wzmacniania się ruchów nazistowskich, które zdobyły swe poparcie również u mieszkańców Mierzeszyna, co doprowadziło do rozłamu więzi społecznych nie tylko między Polakami i Niemcami, ale również między samymi Niemcami, którzy nie utożsamiali się z ideami narodowego socjalizmu. Jedną z takich osób był miejscowy proboszcz  ks.  Jan  Paweł Aeltermann. Jawnie
i oficjalnie potępił ruch nazistowski oraz nazistów, za co po wybuchu wojny przypłacił życiem.

 

Polacy w odpowiedzi na ruch nazistowski założyli organizację,, Związek Polaków Wolnego Miasta Gdańska”. Organizację utworzono 13 czerwca 1933. Do jej głównych zadań należało uodparnianie społeczności na wpływy niemieckiej kultury powodującej stopniową utratę tożsamości narodowej. Również w Mierzeszynie istniał oddział związku. Spotkania odbywały się w świetlicy wiejskiej, gdzie czytano polskie książki i prasę, a przedewszystkim rozmawiano w języku ojczystym. Natomiast dzieci spędzały czas na grach i zabawach.

Po wybuchu drugiej wojny doszło do licznych aresztowań mieszkańców Mierzeszyna i okolic. Wśród aresztowanych znajdował się proboszcz ks. Jan Paweł Aeltermann. Łącznie aresztowano, co najmniej 43 osoby, które następnie wywieziono do obozów śmierci.

Po zakończeniu działań wojennych w roku 1945 duża liczba przedwojennych mieszkańców Mierzeszyna wyjechała do Niemiec a w ich miejsce osiedlano repatriantów zza Buga oraz innych terenów Polski. Część mieszkańców postanowiła jednak pozostać i przyjęła obywatelstwo polskie.

12 lipca 1945 roku z polecenia Wojewody Gdańskiego Zrałka w Mierzeszynie utworzono Zarząd Gminy, który początkowo miał swoją siedzibę w budynku poczty. Wójtem gminy został Józef Olszewski a sekretarzem Tadeusz Muszyński. W skład terytorialny gminy wchodziło 12 miejscowości: Mierzeszyn, Miłowo, Kozia Góra, Błotnia, Olszanka, Sucha Huta, Drzewina, Pawłowo, Warcz, Zaskoczyn, Domachowo, Żuławka. Na terenie gminy powstały trzy Państwowe  Gospodarstwa  Rolne   w  Domachowie,  Zaskoczynie
i Pawłowie. Ponadto otwarto takie placówki jak ośrodek zdrowia, kasa spółdzielcza, lecznica dla zwierząt, poczta, Gminny Ośrodek Maszynowy, restauracja, świetlica wiejska, w której odbywały się seanse filmowe kina objazdowego z gdańska. Działały też piekarnia, masarnia oraz sklepy różnych branż.

Z polecenia Wojewody Gdańskiego przystąpiono do ekshumacji zwłok z licznych mogił żołnierzy radzieckich. Ekshumowane zwłoki pochowano na cmentarzu utworzonym obok szpitala polowego znajdującego się w lesie obok wsi warcz.

Obecnie Mierzeszyn liczy sobie około 800 mieszkańców. Do ich dyspozycji służą dwa kościoły, szkoła, biblioteka, świetlica wiejska, ośrodek zdrowia, apteka, poczta, sklepy spożywcze i wielobranżowe. Można także skorzystać z usług kowala, szewca i fryzjerki." *-

 

*- Materiał pochodzi z pracy magisterskiej pana Marka Czerwińskiego pt. "Działalność Szkoły Podstawowej im. ks. Jana Pawła Aeltermanna w Mierzeszynie"

 

Archiwalna galeria Mierzeszyna

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Mieszkańcy Mierzeszyna

Ksiądz Jan Paweł Aeltermann fotografia pochodzi ze zbioru p. Czerwińskich.

"Ksiądz Jan Paweł Aeltermann przyszedł na świat 26 lipca 1876 roku w Gdańsku w rodzinie szewca Franciszka i Elżbiety. Był najstarszym z siedmiorga dzieci. Rodzice ochrzcili syna w katolickim kościele św. Mikołaja w Gdańsku znajdujący się przy ul. Świętojańskiej. Swą edukację rozpoczął w gimnazjum w Gdańsku a ukończył w roku1899, w Chełmnie, zdając maturę z wyróżnieniem. Następnie rozpoczął studia w Seminarium Duchownym w Pelplinie. Kończy je przyjmując święcenia kapłańskie 13 marca 1904 roku. Jako wikary służył wiernym w Starogardzie, Tucholi, Debrzynie, Lęborku, Jeleńczu, Sulęczynie, Nieżywięciu i Grucznie.

6 września 1912 roku z polecenia biskupa objął parafię Mierzeszyn z filią w Przywidzu, która po roku 1920 znalazła się w granicach diecezji gdańskiej. W roku 1925 został dziekanem jednego z pięciu dekanatów Gdańsk-Wieś.

Podczas swojej 27 letniej posługi(1912-1939) dał się poznać jako człowiek odważny i bezprecedensowy, znajdujący się ponad wszelkimi podziałami. Nie zważał na wyznanie i pochodzenie swych parafian. Wszystkich traktował jak braci wedle najważniejszego przykazania, przykazania miłości. Prowadził ożywioną działalność społeczną na rzecz poprawy stosunków międzyludzkich, o lepszą opiekę lekarską, zaopatrzenie, organizował kursy dokształcające dla młodzieży. Cieszył się bardzo dużym zaufaniem władz i parafian. Jubileusz 25-lecia kapłaństwa świętował wspólnie ze wszystkimi mieszkańcami Mierzeszyna. Ksiądz Aeltermann do końca był wierny nauce Chrystusowej. Zdecydowanie potępiał ruch nazistowski, ostrzegając przed złowrogimi zapędami III Rzeszy. Swe obawy i przestrogę wyraził w kazaniu p.t. ,, Swastyka albo Krzyż Chrześcijański”. Homilię wygłoszono na tydzień przed wyborami do parlamentu Wolnego Miasta Gdańska tj. 21 maja 1933 roku.. Kazanie to rozpowszechnił w postaci ulotek, które kolportowano po całej parafii.

Czynem tym zwrócił na siebie uwagę Arthura Greisera, zastępcę naczelnika regionu partii hitlerowskiej Alberta Forstera, który zażądał od gdańskich władz aresztowania wszystkich duchownych katolickich sprzeciwiających się ideologii nazistowskiej, przedewszystkim ks. Aeltermanna.

Od tej pory życie duchownego naznaczone było ciągłymi szykanami ze strony miejscowej bojówki hitlerowskiej SA. Kilkakrotnie aresztowany za swą postawę oraz rzekomą obrazę Hitlera w roku 1935. Zwolniony po tygodniu za sprawą wstawiennictwa biskupa O’Rourke oraz generalnego wikariusza Magnusa Bruskiego. Po powrocie księdza z aresztu, miejscowa bojówka SA obrzuciła dom parafialny kamieniami a do niego samego krzyczano ze złością ,,Polak, Polak”, przy czym nie kryli swych wrogich zamiarów wobec duchownego. Działo się to 15 kwietnia 1935 roku.

W roku 1936 działania miejscowej hitlerowskiej bojówki przybierają na sile i są coraz bardziej bezwzględne. Zbezczeszczono i ścięto krzyż misyjny obok kościoła i dwa przydrożne stojące przy wjeździe do wsi. Piłę, którą ścięto krzyże znaleziono później w rosnącym na polu zbożu. Sprawców wykryto, byli to m. in. dwaj urzędnicy gdańscy, mieszkańcy Mierzeszyna i zarazem członkowie SA. Aresztowano ich na okres miesiąca, ale wypuszczono po upływie zaledwie dwóch tygodni. Dziekan postanowił postawić nowe krzyże a dzień, w którym się to stało tj. 6 września 1936 roku był świętem wszystkich katolików, na które przybyło ponad 5 000 wiernych z całego dekanatu i Gdańska.

Ks. Aeltermann po raz kolejny okazał swą niezłomną postawę wobec nazizmu, kiedy to w roku 1938 dwaj bracia Wróbel członkowie SA, zostali zamordowani przez SS-mana podczas pijackiej bijatyki. Było to w dzień odpustu Św. Bartłomieja. Władze zażądały od księdza partyjnego pogrzebu. Trumny miały być okryte flagami ze swastyką a uczestnicy pogrzebu przypięte u boku sztylety. Proboszcz zdecydowanie odmówił i odprawił pogrzeb wedle obrządku rzymsko-katolickiego, podpisując tym samym wyrok śmierci na siebie samego.

21 listopada 1939 roku aresztowano ks. Aeltermanna, następnie przewieziono do Nowego Wieca i rozstrzelano 22 listopada 1939 roku.

21 listopada 1939 roku o 4 rano do drzwi plebani zapukali przedstawiciele SS i Gestapo. Zdarzenie to opisuje w swych wspomnieniach pani Maria Rogaczewska ,,Nie zapomnę dnia aresztowania. Tej nocy na plebani nocowała moja siostra, pamiętam z jej opowiadania, że tego wieczoru przechodząc przez pokój duchownego została przez niego zatrzymana. Zawołał ją do siebie, uczynił znak krzyża na jej czole i powiedział, że czekają nas ciężkie czasy. Napomniał ją, aby zawsze pamiętała o Bogu i modlitwie także za niego. Rano, kiedy jeszcze było ciemno SS szturmem ruszyło na plebanię i aresztowało księdza Aeltermanna. Przeszukali wszystko dokładnie. Moja siostra zapłakana wróciła do domu, gdzie zapanował wielki smutek i strach.

Przez pewien czas ksiądz Aeltermann przetrzymywany był w budynku szkoły podstawowej w Mierzeszynie, następnie przewieziono do kościoła w Wysinie. Tam miał być świadkiem porodu, podczas którego zmarła matka dziecka. Chwilę później zaczęto odprawiać nabożeństwo żałobne za zmarłą. Aby do tego nie dopuścić zabrano księdza i przetransportowano do majątku ziemskiego rodziny Wieckich, położonego w Nowym Wiecu. Zamknięto go w piwnicy, gdzie dołączył do Polaków z sąsiednich powiatów, aresztowanych na podstawie listy sporządzonej przez V Kolumnę.

Najbardziej smutne i przerażające było to, że mordów dopuścili się rodacy księdza Aeltermanna a sąsiedzi pozostałych więźniów. Znane są nawet nazwiska oprawców, byli to: Bruno Klatt z Przerębskiej Huty, Willi Gast z Kobyla, Erich Neubauer ze Skarszew, Walter Bering z Mirowa, Ernest Hann sołtys z Wysina oraz Gert i Koch z Gdańska. Wśród wyżej wymienionych był także Helmut Harthun, lecz ten ostatni odmówił udziału w masowym mordzie, za co miał podzielić los ofiar. Helmut Harthun tak opisuje to zdarzenie: ,,Będąc uwięzionym, za odmowę udziału w działaniach Selbstschutzu, w jednej piwnicy razem z księdzem Aeltermannem z Mierzeszyna, spędziłem z nim prawie całą noc na rozmowie. Proponowałem mu wspólną ucieczkę, ale odmówił, mówiąc . Ja tej nocy uciekłem i ukryłem się na terenie Wolnego Miasta Gdańska. Następnego dnia po mojej ucieczce księdza rozstrzelali”

Ksiądz Jan Paweł Aeltermann zginął jako ostatni 22 listopada 1939 roku. Był jedną z 68 ofiar, które zginęły na terenie majątku Wieckich. Razem z księdzem Aeltermannem uwięzionych było jeszcze dwóch innych duchownych, był to ks. Alfons Kwiatkowski ze Starej Kiszewy oraz ks. Kamiński z powiatu kartuskiego. Zanim zginęli musieli wykopać doły, patrzeć na egzekucje a następnie zakopywać pomordowanych.

Zwłoki księdza Aeltermanna ekshumowano w czerwcu 1945 roku. Tożsamość księdza potwierdziła jego gospodyni. Poznała go po buteleczce od tabletek na nadciśnienie. Zwłoki przetransportował w trumnie na wozie skrzyniowym rolnik z Mierzeszyna w towarzystwie nowego proboszcza parafii Mierzeszyn ks. Kunemunda, Klausa Heina oraz bratanka dziekana Alfonsa Aeltermanna.

Uroczystość pogrzebowa odbyła się w dzień urodzin ks. Aeltermanna dnia 26 czerwca 1945 roku. Doczesne szczątki złożono przed kościołem parafialnym p.w. Św. Bartłomieja. Mszę świętą celebrowali ks. Glowienke z Trąbek Wielkich, ks. Masiak z Pręgowa i ks. Kunegund z Mierzeszyna a przy grobie wartę honorową pełnili oficerowie Wojska Polskiego.

Wraz z księdzem ekshumowano pozostałych pomordowanych. Ciała rozpoznane przez członków rodziny zabrano i pochowano w rodzinnych miejscowościach. Bezimiennych pochowano na cmentarzu w Nowym Wiecu.

Dziś w miejscu, gdzie zginął ks. Aeltermann stoi krzyż i tablica upamiętniająca ofiary zbrodni, jakiej dokonano krwawej jesieni 1939 roku. Taka była wola Władysława Wieckiego właściciela majątku, pozostawił ją w testamencie dla potomnych, ponieważ sam z przyczyn od niego niezależnych zrobić tego nie mógł. Obowiązek wypełnił wnuk Bogdan Sulewski w roku 2002 dnia 24 października. Zbudował pomnik, którego głównym elementem jest kamień dawnej owczarni – świadek zbrodni Nieco później postawił krzyż. Fundatorem krzyża jest nieżyjący już proboszcz parafii Skarszewy ś. p. ks. Roman Wesołowski a wykonawcą pan Bogdan Sulewski i jego przyjaciele. Natomiast pasyjkę Jezusa frasobliwego zdobiącą krzyż wykonał pan Michał Ostoja Liński, krewny Józefa Wybickiego. Józef Wybicki był bratem babci artysty. Z pasyjką związana jest ciekawa historia, otóż pan Sulewski za wykonanie pasyjki zapłacił ok. 850 zł. Gdy artysta dowiedział się, jakie miejsce upamiętnia krzyż, który zdobi jego praca, poruszony wyrzutami sumienia postanowił, że od tej pory swe prace mające ozdobić podobne miejsca będzie wykonywał za darmo." *-

 

Grób Księdza Jana Pawła Aeltermanna fotografia pochodzi ze zbioru p. Czerwińskich.

 

 

Tablica nagrobna Księdza Jana Pawła Aeltermanna fotografia pochodzi ze zbioru p. Czerwińskich.

 

 

*- Materiał pochodzi z pracy magisterskiej pana Marka Czerwińskiego pt. "Działalność Szkoły Podstawowej im. ks. Jana Pawła Aeltermanna w Mierzeszynie"