Sołectwo Zaskoczyn

Utworzono: 01 sierpień 2012
Opublikowano Odsłony: 1476
Drukuj

 

 

 

 

 Historia

"Zaskoczyn - Od 1776 roku wieś należała do Jana Trembeckiego,  a  po nim do braci - Józefa Kazimierza i Jakuba Trembeckich. W 1789 roku był to folwark z wsią liczącą 9 dymów. W 1820 roku 11 chałup zamieszkiwało 54 mieszkańców, głównie katolików. W drugiej połowie XIX wieku należący do Carla Drawe folwark w Zaskoczynie liczył aż 830 ha, z czego 488 stanowiły lasy.

Pod względem przynależności administracyjnej vył to obszar dworski w powiecie Wyżyna Gdańska; obwód i urząd w Mierzyszynie. Zaskoczyn w 1910 roku liczył 164 mieszkańców." *

 

* materiał pochodzi z książki "Dzieje gminy Trąbki Wielkie do roku 1945"

 

 

Rodziny mieszkające we wsi po wojnie: Lellek, Wojewódzcy, Butowscy, Szymańscy, Rutkowscy, Rekowscy, Schuchardt, Stosio.

 

PGR i zespół pałacowy były miejscem, w którym toczyło się całe życie Zaskoczyna i okolicy, a także tym które dawało pracę okolicznym mieszkańcom, wielu przyjezdnym oraz pracownikom sezonowym. W pałacu mieściła się stołówka gdzie gotowało czterech kucharzy i obsługiwali oni około czterdziestu osób. Spali oni na górze pałacu. Mieszkały tam również rodziny: Napomnik, Jołop i Mikołajki. Pan Jołop Józef był dyrektorem PGR-u, a pan Mikołajek głównym księgowym i magazynierem.

 

Zaraz po wojnie księgowym w PGR-ze był pan Stosio Tadeusz. W PGR-ze działało też przedszkole, świetlica i magiel. Co sobotę urządzano tam potańcówki, na których na akordeonie grywał pan Schuchardt Paweł. Jakiś czas później, dołączył do niego młody chłopak grający na bębnach. Pani Jadwiga Stosio z domu Szulc była sprzedawczynią w sklepie, który mieścił się w pałacu. Po towar jechało się do GS-u w Mierzeszynie, zaprzęgiem konnym.

 

Fotografia wykonana w sklepie: sprzedawczyni pani Stosio - ubrana na biało.

 

Mieszkańcy pracujący w PGrze dostawali mleko z przydziało, ale po wódkę musieli jechać do Mierzeszyna. Utargi ze sklepu były raz w tygodniu zawożone do GS-u w Mierzeszynie.

 

Pani Jadwiga Stosio organizowała różne przedstawienia z udziałem dzieci, dla dygnitarzy, jedno z tych przedstawień pamięta jednak szczególnie, gdy dzieci śpiewały o krwawiących wierzbach i zwierzętach.

 

Ciekawą informacją jest bez wątpienia to, że we wsi były dwa duże piece na dwanaście chlebów, piekło się chleby na liściu rabarberu, piece wytrzymały 8 lat po wojnie, potem zostały zburzone.

 

Nieznane historie Zaskoczyna

 

Historia grobowca

Syn dziedzica wraz z żoną zostali pochowani w grobowcu, który w połowie lat 60-tych odkryli chłopcy z okolicy. Jak mówiono dwóch chłopców, którzy otworzyli grób zmarło potem w niewyjaśnionych okolicznościach. Przez otwór prowadzący do grobowca było widać dwie trumny z metalu, z uchylonym wiekiem. Kobieta leżała na kołdrze, a mężczyzna w butach z ostrogami. Z tego powodu we wsi było duże zamieszanie, przyjechała specjalna komisja, prowadzono śledztwo i przesłuchanie ludzi. Dalsze losy grobowca spróbujemy wyjaśnić.

 

 

Cudem ocalony brat pani Stosio
Brat pani Stosio.

 

Brat pani Stosio – Leon, przebywał w łagrze z którego uciekło 3 więźniów. Jego wybrano, jako jednego z dziesięciu, którzy mięli zginąć za to, że tamci uciekli. Pewien mężczyzna z Oruni, który stracił całą rodzinę w czasie wojny, wziął znaczek za niego i oddał za niego życie, wszystkich dziesięciu rozstrzelano. Pan Leon uciekł do Anglii, później wrócił do Polski i ożenił się, mieszkał do śmierci w Krzywym Kole.

 

Archiwalna galeria Zaskoczyna

Mąż pani Stosio - Tadeusz, główny księgowy.

 

ZMP – aktywiska w Zaskoczynie.

 

Pierwszy z lewej stojący: Bogdan Banaszczyk – dyrektor szkoły, a obok nauczyciel z Czerniewa,
na ławce p. Stosio z dwiema koleżankami w szkole w Czerniewie.

 

koleżanka Brygida Loudy z kolegą.

 

Chrzest w Zaskoczynie.

 

Dyrektor z Domachowa oraz mąż pani Stosio na zjeździe.

 

pani Stosio za młodu.

 

W Zaskoczynie Hans Zig z panią Stosio.

 

Pani Szmyczek z siostrą i bratem.

 

Janka księgowa z Zaskoczyna.

 

Janka księgowa z Zaskoczyna.

 

Przed pałcem w Zaskoczynie, p. Stosio z narzeczonym i koleżanka z narzeczonym.

 

Gienia Czerwińska z domu Mróz i Kazia Bilska.

 

Kurza ferma w Zaskoczynie na zdjęciu dyrektor i obsługa.

 

Za pałacem widać pałacową lodownię, planista z panią Stosio i Brygida z kolegą.

 

Pan Łada i żona oraz pani Stosio i mąż (ale obie jeszcze, jako panny).

 

Brat wrócił z Anglii i się ożenił.

 

 

Mieszkańcy Zaskoczyna

 

Pani Jadwiga Lellek i jej pasja do pisania

Na zdjęciu p. Jadwiga z p. Wójtem

 

Wiersze p. Lellek

 

Wiersz "Nasz papież"

 

Wizyta w Watykanie

 

Dyplom wyróżnienia dla p. Lellek

 

I kolejny dyplom dla p. Jadwigi Lellek